Wiosenny plener Oli i Łukasza.

Zdjęcia w kwitnącym sadzie i kazimierskich wąwozach. Chcieli poczekać do wiosny, choć ślub odbył się zimą…zawsze wspieram ten pomysł. Nie każdy jest gotowy na chłód. Wychodzę z założenia że zdjęcia to samopoczucie… to czy będą pod domem, czy na drugim końcu świata, polegają na tym, aby czuć się dobrze.