Dominika i Kamil. Sesja w Bieszczadach.

Niebywały wiatr i chłód, choć sam patrząc na te zdjęcia zapominam o tym jak po wyjściu ponad granicę lasu, wiedziałem że jeśli zwątpię to oni tym bardziej…ale jak się okazuje ilość wypitych herbat w schronisku jest wprost proporcjonalna do temperatury zdjęć. Ta część wybranych zdjęć trwała 15 minut.

Wiosenny plener Oli i Łukasza.

Zdjęcia w kwitnącym sadzie i kazimierskich wąwozach. Chcieli poczekać do wiosny, choć ślub odbył się zimą…zawsze wspieram ten pomysł. Nie każdy jest gotowy na chłód. Wychodzę z założenia że zdjęcia to samopoczucie… to czy będą pod domem, czy na drugim końcu świata, polegają na tym, aby czuć się dobrze.

Ślub w plenerze, wesele w stodole -Dominika i Kamil

Ten ślub to ludzie… Nie tylko Dominika i Kamil, zresztą rewelacyjni bo bez nich nie było by tego…selekcjonerzy …  ‚Ludzie’.. którzy na szybko robią zespół. Na każdej takiej imprezie jest zespół…Zasada jest prosta, każdy robi to co do niego należy i wierzy, że drugi robi to samo…dlatego dogadujemy się bez problemu, a za tydzień nowy zespół…nowy team… Elwira z Futury, mega pozytywna od kwiatów, DJ.Hiszpan człowiek szaman, uzależniony od tłumów na parkiecie, Siedlisko Jabłonna, piękne i pięknie przemyślane, suknia ślubna (@slubneatelier.lublin), wizaż (@patrycjazgorzalekmakeup), włosy (Monika Pol) i wiele innych … to wszystko ludzie…